OpenAI obiecał nam, że Sora zrewolucjonizuje tworzenie wideo. Piętnaście miesięcy później — trup.
Oto matematyka, którą najwyraźniej nikt w OpenAI nie przeliczył przed launchem. Sora podobno pochłaniał około $1 miliona dziennie w kosztach compute — roczny burn rate $365 milionów dla produktu, który nigdy nie znalazł product-market fit. Od publicznego launchu w grudniu 2024 do cichego zamknięcia 24 marca 2026 — to szacunkowo $450 milionów z dymem. Przychody? Według wszystkich dostępnych danych — ledwo błąd zaokrąglenia wobec tych kosztów.
Pół miliarda w compute za produkt, który większość ludzi próbowała dwa razy i wracała do Midjourney. Kiedy krwawisz GPU-godzinami w tym tempie, partnerstwa nie materializują się — wyparowują zanim atrament zdąży wyschnąć.
Ale właśnie to sprawia, że to roast, a nie tylko nekrolog. Sora to nie odosobniony błąd. To wzorzec.
ChatGPT Plugins — uruchomiony z fanfarami w 2023, zabity w 2024. GPT Store — uruchomiony w styczniu 2024, porzucony do lata. Voice Engine — zaprezentowany w marcu 2024, nigdy nie trafił do publiczności. Teraz Sora — najdroższy demo reel w historii tech.
Cztery duże inicjatywy produktowe. Cztery ślepe zaułki. Zero postmortemów. I to firma wyceniana na kilkaset miliardów dolarów, świeżo po jednym z największych rund venture w historii.
OpenAI nie ma problemu z badaniami. Ich modele są genuinely imponujące. Mają problem z shippingiem zamaskowany jako ambicja. Uruchamiają produkty bez unit economics, bez retention mechanics, bez odpowiedzi na jedno najbardziej podstawowe pytanie produktowe: czy ktokolwiek zapłaci wystarczająco, żeby pokryć rachunek za serwer?
Werdykt: OpenAI to najlepsze AI lab na świecie i najgorsza firma produktowa w tech. Sory nie zabiła konkurencja. Zabiła ją arytmetyka — arytmetyka, którą każdy founder na etapie seed zrobiłby na serwetce przed napisaniem pierwszej linii kodu. Milion dolarów dziennie za produkt, za który nikt nie chciał wystarczająco dużo zapłacić. OpenAI podobno generuje $2 miliardy miesięcznie przychodu i wciąż udaje mu się palić cash na produkty, których nikt nie zamawiał. Najdroższe MVP to to, które shipujesz w skali przed zwalidowaniem popytu. Sora to nie był błąd produktowy — to był błąd cost discipline w laboratoryjnym kitlu. Śpijcie z tym.





