Każdy założyciel startupu zna tę zasadę: zespół założycielski to jest firma. Wspólny kontekst, decyzje architektoniczne podejmowane o drugiej w nocy, niepisana wiedza o tym, dlaczego system działa tak, a nie inaczej — to wszystko siedzi w głowach ludzi, nie w dokumentacji. Stracisz założycieli i nagle musisz robić reverse engineering własnego produktu.
xAI wystartowało w lipcu 2023 z dwunastoma współzałożycielami — Musk plus jedenastu badaczy AI zwerbowanych z DeepMind, Google Brain i OpenAI. Pitch brzmiał: najlepsze umysły w AI, uwolnione od korporacyjnej biurokracji, budujące frontier model — system AI pchający absolutną granicę tego, co technicznie możliwe. Brzmiało przekonująco.
Niecałe trzy lata później dziewięciu z tych jedenastu odeszło.
Odejścia zaczęły się po cichu. Kyle Kosic odszedł w połowie 2024 roku. Christian Szegedy poszedł w jego ślady w lutym 2025. Igor Babuschkin odszedł w sierpniu 2025. Potem nastał 2026 i strumyczek zamienił się w potop: Greg Yang w styczniu, Tony Wu i Jimmy Ba w kolejne dni lutego, Toby Pohlen kilka dni później, a potem Zihang Dai i Guodong Zhang w pierwszych dwóch tygodniach marca.
Zostali Manuel Kroiss i Ross Nordeen. Dwóch z dwunastu. Kokpit opustoszał, a samolot wciąż nabierał wysokości.
Katalizatorem był luty 2026, kiedy SpaceX przejął xAI w transakcji, którą Musk wycenił na 1,25 biliona dolarów łącznie. Restrukturyzacja rozjechała indywidualne role przywódcze. Badacze, którzy podpisywali się pod budową frontier AI, znaleźli się wewnątrz firmy kosmicznej powiązanej z sektorem obronnym, raportując przez nieznane łańcuchy dowodzenia, patrząc jak ich autonomia kurczy się z tygodnia na tydzień.
13 marca Musk napisał na X: 'xAI nie zostało dobrze zbudowane za pierwszym razem, więc jest budowane od nowa, od fundamentów." Przeczytaj to jeszcze raz. CEO publicznie ogłosił, że jego własna firma jest zepsuta — sześć tygodni po wchłonięciu jej przez SpaceX.
Szkody są już widoczne. Musk obiecał Grok 5 — model LLM nowej generacji od xAI (large language model, czyli mózg AI stojący za chatbotami takimi jak Grok, ChatGPT czy Claude) — do końca Q1 2026. Termin minął. Model, rzekomo o 6 bilionach parametrów (numeryczne pokrętła, które AI reguluje podczas treningu, żeby uczyć się wzorców — więcej pokręteł to więcej niuansów, ale też więcej mocy obliczeniowej), wciąż trenuje się na Colossus 2, gigantycznym klastrze GPU należącym do xAI. Musk teraz mówi o Q2. Może.
W międzyczasie xAI zatrudniło bankierów z Wall Street, żeby nauczyć Groka derywatów kredytowych, a Musk obiecał, że 'następny Grok Imagine release będzie epicski" — sprint w generowanie AI video tuż po tym, jak OpenAI ubiło Sorę. Czysty playbook Muska: rywal porzuca rynek, wbiegaj na niego. Współzałożyciele odchodzą, ogłoś coś bardziej błyszczącego. Model się spóźnia, zmień temat rozmowy.
A teraz niewygodne pytanie dla każdego, kto buduje na API Groka (application programming interface — punkt połączenia, przez który developerzy podpinają Groka do swoich aplikacji): kto właściwie teraz to robi? Badacze, którzy zaprojektowali rdzeniową architekturę Groka, wyszli. Ich zastępcy to inżynierowie SpaceX i świeże zatrudnienia, którzy potrzebują miesięcy, żeby ogarnąć codebase, którego nie pisali. Wiedzy instytucjonalnej nie odbudujesz postem na blogu i 90-godzinnym tygodniem pracy.
Branża AI ma ogólny problem z utrzymaniem współzałożycieli. OpenAI straciło Sutskevera, Schulmana i Murati. Anthropic zrekrutowało połowę zespołu safety z OpenAI. Google Brain i DeepMind połączyły się pod przymusem. Ale dziewięciu z jedenastu to nie normalna rotacja. To rozpad.
xAI teraz jedzie na sile woli Muska, dwóch pozostałych współzałożycielach i talencie inżynierskim, jaki SpaceX może przekierować od rakiet. Ambicje się nie skurczyły — wręcz rozszerzyły się na video, finanse i obronność. Fundamenty poszły w drugą stronę.
Musk powiedział, że buduje od nowa, od podstaw. Być może musi. Oryginalny budynek już wyszedł.



